Zagórzanie - Mszana Dolna i okolice home| mapa serwisu
Dzisiaj jest środa,
10 marca 2010 roku.

TURYSTYKA REGIONALNA - Z dziejów turystyki w Regionie...


Z dziejów turystyki w REGIONIE ZAGÓRZAŃSKIM… 


Jak pisał J.NYKA w swoim przewodniku „GORCE” (1959 r.) – pierwszymi turystami byli w tych okolicach niewątpliwie mieszkańcy i goście okolicznych dworów, którzy tu wyjeżdżali na letnie spacery.
Z zamku czorsztyńskiego mogły tu nawet zaglądać koronowane głowy. Na przełomie XVIII i XIX w. o skraje Gorców ocierali się spieszący w Tatry uczeni, malarze i wędrowcy. W Nowym Targu bywał S.STASZIC, który ok. r. 1803 z Gorców wykonał szkic do swej powszechnie znanej panoramy Tatr, dołączonej do „Ziemiorodztwa Karpatów” (1815 r.).
Przebywając malownicze trasy dolin rzecznych napotkać można jeszcze dzisiaj na słynne „obłazy” – „wąskie, dwułokciowe drogi, na prostopadłych skał krawędziach, ponad krętym Mszanki i Porębianki korytem snujące się”. Wnętrze Gorców nobilitował turystycznie Seweryn GOSZCZYŃSKI, powstaniec listopadowy i poeta. Bawił u TETMAJERÓW w Łopusznej w roku 1832, z przerwami od maja do listopada. Już po tygodniu pobytu pisał: „Przez te dni kilka obiegłem całą prawie okolicę górną nad Łopuszną...”. 10 sierpnia 1832 roku zwiedził Kiczorę i Turbacz, udając się tam z całą rodziną TETMAJERÓW na „wiejską rodzinną biesiadkę”. 1 listopada rzewnymi słowy żegnał z Turbacza góry:
„Dokoła widok niezmierny... Tatry wyglądają spod chmur zimowych dziko i groźnie. Lasy żółcieją i czernieją barwą późnej jesieni. Powietrze przeszywa podmuchami przykrego chłodu. Obok mnie szałas pusty, niemy... Pozieram dokoła - ogrom nieogarniony wzrokiem, a ja śród tego ogromu - sam!”.
Równo w 20 lat po GOSZCZYŃSKIM zawitał w Gorce jakiś wielkopolski turysta. Przez 10 dni mieszkał w Porębie Wielkiej poznając okolicę, a potem wózkiem góralskim kazał się wieźć przez Rzeki do Kamienicy i Krościenka, „mile wzrok i umysł karmiąc widokiem tych stron zachwycających”. 
Szersze zainteresowanie wnętrzem Gorców obudziło się w końcu XIX stulecia, w dużej mierze za przyczyną zagórzańskiego pisarza i poety – ORKANA. Pisarz ten, rozkochany w swej rodzinnej ziemi, sławił jej uroki w powieściach. Obrazy puszczy gorczańskiej, należące do najcelniejszych opisów przyrody polskiej, zyskały tym „zagórzańskim” górom, lasom i dolinom niejednego zwolennika.
Nikt przed ORKANEM piękna GORCÓW nie odkrył i nie opisał. 
Dopiero później przyjaciel ORKANA, Kazimierz SOSNOWSKI, wybitny krajoznawca, inicjator budowy schroniska na TURBACZU, w roku 1912, na łamach Pamiętnika Towarzystwa Tatrzańskiego, wydrukował następującą charakterystykę GORCÓW, ale było to już po najważniejszych utworach ORKANA: 
„Całokształt Gorców ma podobieństwo do rozgwiazdy; najwyższe ich wzniesienie i środek stanowi Turbacz, od którego we wszystkich kierunkach rozbiegają się krótsze i dłuższe ramiona”. 

A oto jeszcze zawarty w powieści ORKANA "W roztokach", malowniczy skrót charakterystyki GORCÓW i najwyższego ich szczytu, TURBACZA, jakżeż często owianego mgłami i zasłoniętego przed okiem turystów: 

„Naprzeciw Tatr, między doliną nowotarską a wężowatą kotliną Raby, wspięło się gniazdo dzikich Gorców. Od romantycznych Pienin odciął je wartki kamieniecki potok, a od spiskiej krainy odgraniczył je falami bystry Dunajec.
Samotnie stoją nad wzgórzami. A wyżej jeszcze nosi głowę ociec ich rodu, zasępiony Turbacz. Nie wiadomo, kto go chrzcił i skąd mu to miano. Może stąd, że turbanem mgły przed deszczem owija łysą głowę, albo raczej, że widywano go zawsze w turbacji wiecznej...”.

Także "W roztokach" – t.II "– o Turbaczu ORKAN napisał:
„Turbacz wysoko czoło dźwiga nad gromadą Gorców. Stoi w pośrodku nich jak gazda przygarbiony wiekami i rządzi...”

Albo ten piękny wiersz ORKANA o krainie GORCÓW:

Jest kraj nieznanych cudów,
Gdzie z białych gór
Potoki srebrem płyną,
Doliny śpią... 


To ORKAN spowodował, że GORCE zaczęły ukazywać się szerszemu światu budząc zainteresowanie krajoznawców, geografów, etnografów, pisarzy i poetów. 

Oto np. fragment wiersza Leopolda STAFFA o GORCACH:

Gorce chmurne i dżdżyste, zielone manowce,
Smreki, szałasy kryte sczerniałymi deski,
Piargi, liche kartofle i chude owieski,
Musujące potoki i skubiące owce,
Kraina mokra, chłodna, wieczyście zziębnięta
W bose nogi pastuchów, co gęsi i krowy
Pasą na słocie, kryjąc w szare worki głowy,
Holofieniem góralskich głosów zachrypnięta,
Chociaż szyje wzgórz swoich owija w mgieł szale,
Gdy samotnie, odludnie turlikają hale.... 


Pisano też później o GORCACH:

„...Ze szczytu Turbacza, otoczeni zewsząd lasami, ujrzymy rozległą płaszczyznę słonecznej nowotarskiej doliny, upstrzonej kępkami wiejskich zabudowań i wielkim zgrupowaniem domów Miasta – jak od dawna wszyscy nazywali Nowy Targ. Nad doliną zaś widnieje w całej okazałości wspaniała panorama Tatr o poszarpanych groniach i wyniosłych szczytach”. 

"...Gorce to góry pełne uroku, niezwykle malownicze, chociaż ich najwyższe wzniesienia nie wybijają się zbytnio i tworzą raczej wielki, pofalowany, rozległy płaskowyż, zabarwiony rozmaitymi odcieniami zieleni lasów, licznych polan i hal, tonących wczesną wiosną w powodzi białych i fioletowych krokusów. Wtedy hala pod Turbaczem tworzy jeden wielki, wzorzysty kobierzec, po którym trzeba stąpać ostrożnie i delikatnie, by nie uszkodzić kruchych kwiatowych konch.” 

„...Zielony pejzaż Gorców, lasy przetkane słonecznymi polanami..." 

"...Lasy i bujna roślinność to właściwy urok Gorców. Chociaż ogromna część prastarej puszczy padła ofiarą pił, siekier i porywistych wiatrów, pozostały na szczęście duże obszary leśne. W miejscu, gdzie dziś znajduje się rezerwat im. ORKANA, dochowały się drzewa, liczące z górą trzysta lat...”. 

***

Projekt i wykonanie Remnet Copyright © Władysław Maciejczak 2007 All Rights Reserved