Zagórzanie - Mszana Dolna i okolice home| mapa serwisu
Dzisiaj jest środa,
10 marca 2010 roku.

Z KRAINY ZAGÓRZAN

  

KRAINA ZAGÓRZAN w polskiej poezji ...


Nastrojowe wiersze W. ORKANA
oddające piękno zagórzańskiego krajobrazu:


***

Wieczór lipcowy był – pogodny, ciepły,
Księżyc nad Pustkę wyszedł pełnią
I spoza smreków, które w milczeniu zakrzepły,
Spoza stręczystych chmur,
Które się jak baranki wełnią,
Zajrzał na moje osiedle...
Owiał mi duszę czar kochanych gór –
Tchnienie, o jakim śnią prastare jedle. 


***

Cudnie się tęczy mrąca zorza -
W omgli sinawej toną góry -
Niebo jak sina roztocz morza -
Jak wyspy dalne mglą się chmury;

Mrokiem zasnute lasy dyszą -
Rżą łany świerszczów srebrnym graniem -
Różową błogosławion ciszą,
Gaśnie dzień, szczęsny dokonaniem;

Echami dźwięczą gdzieś pasterze -
Plącze się postuk wsi dalekiej -
Skądś zalatuje poszum rzeki -
Gdzieś dzwonią na pacierze. 


***

Jest kraj nieznanych cudów,
Gdzie z białych gór
Potoki srebrem płyną,
Doliny śpią... 


***

W.ORKAN w znanej apostrofie z „Drzewiej”:

O kraju dziwnie uroczy!
O cicha, biała dolino!
O lesie, tajemny lesie!
Wieczysta bogów gontyno. 


***

Jan FUDALA -„Jasiek z Gorców” Ze zbiorku: „W bukowińskiej karczmie” 

POETA...
Raniusieńko ukłoniłem się wiośnie
poszedłem uboczą
spotkanym ludziom pozdrówkałem serdecznie
Boga pochwaliłem przed górską kapliczką
chciałem powitać świt i wschód słońca
usiłowałem wiersz napisać
złożony z brzasku, wiosny i Gorców

Ludzie zrobili wielkie oczy
- co on za te wiersze kupi...
z politowaniem kiwali głowami
- idzie wschód słońca oglądać
Taki głupi!... 


***


Jan FUDALA - z tomiku pt.”Śrybelny miesiącku”...

G O R C E...

Gorce to moje ocarowanie
wyście som jak mojego dziywcęcia „Kochanie”
Tu zimowom nockom gwiozdecki ozsypują sanie

Tu wiecorem z boginkami moze sie kąpać kozdy
Tu syćkie dziywcęta som ślicne
i ogniste
jak siwki góralskiego gazdy

Tu w serca zaklynte zbójnickie dukaty
tu dzieciska nie banujom do mamy, do taty

Kie zapieje kur
tu przyjezdzojcie ostomili
bo tu skolnej miyłości ucy gorcański wiecór 


***

Fragment wiersza Leopolda STAFFA o GORCACH:

Gorce chmurne i dżdżyste, zielone manowce,
Smreki, szałasy kryte sczerniałymi deski,
Piargi, liche kartofle i chude owieski,
Musujące potoki i skubiące owce,
Kraina mokra, chłodna, wieczyście zziębnięta
W bose nogi pastuchów, co gęsi i krowy
Pasą na słocie, kryjąc w szare worki głowy,
Holofieniem góralskich głosów zachrypnięta,
Chociaż szyje wzgórz swoich owija w mgieł szale,
Gdy samotnie, odludnie turlikają hale.... 


***

Z. LUBERTOWICZ w sonecie
pt. „Widok z Gorców na Tatry” (1922 r.):

Wyszedłem w Gorce rano... W dole wsi Podhala
toną we mgle srebrzystej, spienionej jak morze,
na szczytach zaś już słońce promieniste gorze
i blaski na powierzchni białych mgieł rozpala. 


***

powrót

Projekt i wykonanie Remnet Copyright © Władysław Maciejczak 2007 All Rights Reserved